sobota, 26 grudnia 2009

...

i znowu kłamię
mówię "jest" chociaż wcale Tego nie widzę. uśmiecham się, ale myślami otwieram sobie okna i drzwi i wszystko byleby bliżej było do ucieczki. dusza wycieka mi i coraz bardziej oddala się od tego czego potrzeba mi najbardziejdziej. serce truchleje i ani drgnie, i ani nawet marnego kroku... zamyka się i zanurza w swojej ciszy, jak w wodzie.
a ja tyle mówię i mówię ... i nadal nic ważnego.
uśmiechasz się tylko i wiesz, że zaraz będzie koniec. bo tak się nie da. bo nie da się po prostu tego zatrzymać. sama muszę.
nie umiem... może jednak mógłbyś mi trochę pomóc?
tak bardzo się boję

sobota, 19 grudnia 2009

sukienka


w sukience czy bez
przy Tobie wszystko ... płynie
samo

środa, 9 grudnia 2009

tak to się zaczyna

ta kuchnia
ta podłoga
ta ręka
teraz już nie ma odwrotu
małe ziarenko we mnie
rośnie w Twoją siłę
i rozpuszcza mnie
...
stoję przed morzem
a ono nie chce się rozstąpić
tylko piasek przesypuję przez palce
bo tylko tyle mam
ile udało mi się zatrzymać
...
to takie trudne
wiesz
...
nie wiem czy to miłość
bo tak mi spuchło w ustach to słowo, że dźwięk już się nie zmieścił
a
teraz muszę kochać
bo muszę
bo nie mam odwrotu
tak mi napuchło serce
bo
to ziarno
Twojej siły
ciągle rośnie
we mnie
ps. na moje szczęście :)

środa, 11 listopada 2009

No chodź do mnie!





Nie odchodź! wróć! zostań! chodź do mnie!
choć czasem myślę, że
może sama powinnam do Ciebie zejść, podejść
tak
żeby
stanąć
do Ciebie przodem?
chyba nie chce
...
jednak Ty chodź do mnie!




wtorek, 27 października 2009

piątek, 23 października 2009

czwartek, 22 października 2009

miłosne czary-mary


słodka przewrotność uczuć

i siła tradycyjnej perswazji

w mojej (!) kuchni

środa, 21 października 2009

nowo-domowe impresje




i kot i widok i nawet w pracowni zrobiłeś moje miejsce

jest jeszcze czerwona kanapa

i Twój zapach godzinami unoszący się w powietrzu

...

to chyba tak wygląda szczęście

wtorek, 20 października 2009