






w tym garażu nikt nie trzyma samochodu.
Tutaj z daleka od gwaru domu, w ciszy dłubią się marzenia ... o dalekich, podróżach, słonym oddechu, dalekim horyzoncie i samotności
tu kurzem porasta codzienna codzienność i jej troski
to nic, że samochody marzną i rdzewieją
one i tak tylko służą codziennej bieganienie i pomagają w jej pośpiechu
- w tym garażu dłubią się marzenia
i nadzieja
że kiedyś popłyniemy wszyscy
tam gdzie kończy się horyzont
i niby nic nie ma
a jest wszystko
i wszystko inne jest
daleko
...
Mój Wujek to Wielki Marzyciel



