mówisz, że odchodzę, ale to nie prawda.
ja wracam.
wracam do domu. nie poddaję się, bo nie walczyłam, nie uciekam, bo nie ma we mnie strachu, nie szukam niczego ... bo już znalazłam. wszystko to za mało, bo znalazłam więcej. tyle, że nie umiem ani opisać, ani wysłowić tego... niczym, a już na pewno nie słowami. przepełnia mnie i unosi. ta WSZYSTKoŚĆ niewyrażona w słowach. nie zrozumiesz więc nie próbuję tłumaczyć.
wracam do domu, modlitwę roznieść na ścianach.
nie zapomnę, bo nigdy cię nie zapamiętałam. to nie pożegnanie. bo nie odchodzę.
ja wracam.



