skip to main | skip to sidebar
ona bez sukienki

poniedziałek, 4 maja 2009

kotwice, zwycięstwa i... marzenia






kiedy wygram
też będę wymachiwać sztandarem
chorągwią
czymkolwiek
byleby z dumą obnosić się
zwycięstwem
a potem wszystko odpłynie
i zostanie tylko spokój

a mój syn
bo wiem, że mieć go będę na pewno
będzie miał na imię
najzwyczajniej
pod słońcem
albo
najzwyczajniej
pod niebem
Autor: Ka o poniedziałek, maja 04, 2009
Nowszy post Starszy post Strona główna

Archiwum bloga

  • ►  2013 (3)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2012 (1)
    • ►  czerwca (1)
  • ►  2011 (8)
    • ►  listopada (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  lutego (2)
  • ►  2010 (17)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (4)
  • ▼  2009 (84)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (5)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (22)
    • ►  lipca (14)
    • ►  czerwca (4)
    • ▼  maja (13)
      • Mali nie walczy, a zawsze... wygrywa
      • do 100 zostało mi 68...
      • makaron story
      • ani, ani...
      • Może to właśnie Morze... ?
      • malowanka
      • dziewczynka i droga
      • historia pewnej miłości
      • "pod niebem pełnym cudów"
      • Łezka-Pinezka śpi...
      • ławka pełna Przyjaciela
      • bliskość to kość którą w sobie noszę
      • kotwice, zwycięstwa i... marzenia
    • ►  kwietnia (15)

O mnie

Moje zdjęcie
Ka
...
Wyświetl mój pełny profil